Tak wyglądają realia przemysłu.
Do niedawna Klient monitorował stan tych silników ręcznie, przy użyciu przenośnego czujnika wibracji. W praktyce oznaczało to:
- Pracę w trudnych warunkach (brud i wysoka temperatura).
- Ryzyko zawodowe (wykonywanie pomiarów na wysokości).
- Konieczność odrywania zespołu utrzymania ruchu od bieżących zadań.
Po naszym ostatnim wdrożeniu systemu predykcyjnego utrzymania ruchu proces ten został w pełni zautomatyzowany.
Efekt:
- Pełny podgląd stanu technicznego napędów dostępny 24/7 z poziomu smartfona lub komputera.
- System nieprzerwanie analizuje dane i ostrzega o potencjalnej awarii nawet na kilka tygodni przed faktycznym zatrzymaniem silnika.
Zwiększone bezpieczeństwo, optymalizacja czasu pracy i eliminacja kosztownych, nieplanowanych przestojów produkcyjnych. I o to właśnie chodzi.
Brzmi znajomo? Skontaktuj się z nami.
Montaż 10 czujników trwa 45 minut, zatrzymanie napędów nie jest wymagane.




